Psychopaci usiłujący zabić zwierzęta domowe nie próżnują. Z całej Polski płyną doniesienia o kolejnych zatruciach podczas spacerów lub znalezionym mięsie np. z kawałkami szkła czy gwoździami. Dziś chciałabym przypomnieć, jak postępować w przypadku zatrucia. Jest to wiedza ważna, ponieważ im szybciej zareagujemy, tym większe szanse na przeżycie ma nasz pupil.

Przede wszystkim zawsze należy mieć przy sobie numer do najbliższej przychodni weterynaryjnej pracującej całodobowo oraz do naszego weterynarza. Gorączkowe szukanie informacji gdzie można znaleźć pomoc przysporzy nam tylko więcej stresu. Otrute zwierzę należy jak najszybciej przetransportować do lekarza weterynarii, którego powinniśmy poinformować jaką substancją się zatruło (jeśli wiemy) lub, jeśli nie mamy pewności, a zwierzę wymiotuje – zebrać do plastikowego woreczka/pojemnika wymiociny do badań.

Wymioty możemy wywołać stosując wodę utlenioną lub sól. Proporcje wody utlenionej: 1-2 łyżeczki od herbaty dla małego psa, 1 łyżka stołowa dla psa średniej wielkości, 2-4 łyżek stołowych w przypadku dużych psów. Jeśli zdecydujemy się na użycie soli – 1 łyżeczka dla dużego psa; dla pozostałych odpowiednio mniej.

W przypadku zatrucia substancją żrącą nie wolno wywoływać wymiotów! Substancja żrąca wracając przez układ pokarmowy może wyrządzić jeszcze większe szkody w organizmie zwierzęcia. W przypadku zasad podajemy roztwór wody z kwaśnym sokiem cytrynowym, natomiast przy spożyciu kwasu – mleko.

Objawy zatrucia są różne – może dojść do utraty przytomności, wymiotów, biegunki, krwi w moczu i kale. Wystąpić również może podwyższona temperatura i problemy z oddychaniem.

Nie lekceważmy również ostrzeżeń o rozkładanych trutkach. Ewentualne znaleziska na spacerach należy zebrać i wyrzucić do kosza. Pamiętajmy, że truciciele mogą zmienić teren swoich działań, jak miało to miejsce we Wrocławiu. W tym momencie co najmniej jeden pies walczy o życie.

Niestety czasem pomimo naszej czujności może dojść do takiej sytuacji. Dlatego jeśli wiemy, że na terenie naszych spacerów pojawiają się „niespodzianki”, a nasz pies chętnie zjada takie znaleziska, wyprowadzajmy go na smyczy lub spuszczajmy w kagańcu.